Tak chciałbym…
Tak chciałbym…
Tak chciałbym budzić się z Tobą
witać każdy nowy ranek
Iść naprzód i być sobą
bez przykrych niespodzianek.
Tak chciałbym Cię całować,
głaskać Twoje włosy,
tulić, pieścić i miłować,
kocham -krzyczeć w niebogłosy.
Chciałbym dzielić się też Twymi
sukcesami, kłopotami i radością
By Twoje sprawy były mymi,
żyć nieskomplikowaną miłością.
Tak mało chciałbym a tak wiele,
żałość i boleść me serce rani.
Każdy wytycza sobie cele,
ja nie i nikt mnie nie gani.
Ładunek uczuć tak ogromny,
powoduje eksplozję myśli.
Być wobec siebie wolny
byśmy razem życie przeszli.
1977r, list z wojska do mej miłości.
Komentarze (0)
Jeszcze nikt nie skomentował. Bądź pierwszą lub pierwszym.
Aby komentować, zaloguj się lub załóż konto.
Zaloguj się Załóż konto